Zakaz wjazdu dla elek?

Czy znasz ten znak - zakaz wjazdu dla samochodów szkoleniowych (popularnie zwanych "elkami")? Raczej nie, bo nie istnieje! Ale niewykluczone, że taki lub podobny znak kiedyś w przyszłości zostanie wprowadzony. Wszystko przez zamieszanie wokół samochodów elek, które w niektórych miastach utrudniają ruch w godzinach szczytu.

Mieszkańcy miast skarżą się, że samochody nauki  jazdy w nadmiernej liczbie krążą po ulicach, zwłaszcza w okolicach ośrodków egzaminacyjnych, utrudniając tym samym ruch na zatłoczonych drogach i skrzyżowaniach. Kierowców drażnią te samochody, bo poruszają się powoli, niezbyt sprawnie i niezbyt płynnie, a cenny czas, kiedy można przejechać na zielonym świetle przez skrzyżowanie szybko umyka. Nierzadko elki są obtrąbiane ze wszystkich stron, a z wyrazu twarzy kierowców i towarzyszącej temu gestykulacji można odczytać skrajne zdenerwowanie i dezaprobatę.

W Warszawie, sporą liczbę samochodów nauki jazdy można obserwować w okolicach trzech ośrodków egzaminacyjnych, przy ulicy Odlewniczej, Powstańców Śląskich i Radarowej. Do miast, w których odbywają się egzaminy, samochody szkoleniowe zjeżdżają się również z okolicznych miejscowości, bo kursanci chcą jeździć tam gdzie będą później zdawać egzamin. Niektóre ośrodki nauki jazdy uczą jeździć wyłącznie po trasach egzaminacyjnych przez większość kursu, co oczywiście jest zjawiskiem niekorzystnym z punktu widzenia przyszłego kierowcy.

Czy można i powinno się ograniczać ruch elek na głównych skrzyżowaniach miast w godzinach szczytu?

Prześledźmy wypowiedź Ministerstwa Transportu w odpowiedzi na interpelację poselską z Leszna, dotyczącą tego problemu.

"(...) należy zauważyć, że szkolenie kandydatów na kierowców jest nieodłączną częścią ruchu drogowego w większości miast. Tylko w realnym ruchu drogowym kandydat na kierowcę jest w stanie właściwie przygotować się do bezpiecznego i samodzielnego poruszania się w nim i tylko w tym ruchu można obiektywnie ocenić jego umiejętności. Tak więc konieczność uczestniczenia pojazdów do nauki jazdy w ruchu drogowym to są realia, których nie da się uniknąć. Należy zauważyć, że nauka i egzamin w mniejszym ruchu drogowym oznaczają mniejsze umiejętności przyszłego kierowcy."

Zgadzamy się z taką opinią. Trzeba oczywiście dodać, że zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, instruktor nie powinien wyjeżdżać na miasto - a tym bardziej na zatłoczone ulice w godzinach szczytu - z początkującym kursantem. Lekcja jazdy w trudnych miejskich warunkach jest nieodzowna, ale jest to zdecydowanie lekcja dla zaawansowanych, a nie początkujących.

Trudniejszą do rozstrzygnięcia sprawą  jest natomiast kwestia organizowania przez niektóre szkoły wszystkich jazd głównie wokół ośrodków egzaminacyjnych, po tak zwanych "trasach egzaminacyjnych". Faktycznie stwarza to sztuczny "tłok" elek w tych rejonach. Prawo rynku stanowi, że "klient nasz pan", a sporo kursantów chce jeździć trasami egzaminacyjnymi, żeby się ich nauczyć na pamięć i łatwiej zdać egzamin. Czasem nawet wybierają ośrodek specjalnie pod tym kątem. Czy słusznie?

Oto fragment wypowiedzi egzaminatora nadzorującego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie w podobnej kwestii:

"Zauważalnym błędem występującym po stronie instruktorów, jest tak zwane przygotowywanie osoby “pod egzamin”. Polega ono na wpajaniu w kandydata szablonowych zachowań, jeżdżeniu wyłącznie po jednej “trasie egzaminacyjnej” czy też ciągłym podpowiadaniu i pomaganiu.

Poważny problem, o którym wspomniałem wyżej, powstaje wówczas gdy standardowe zachowania nie wystarczają i osoba musi podjąć samodzielną decyzję. Często dochodzi wówczas do paraliżu decyzyjnego, a w konsekwencji interwencji egzaminatora."

Nauka jazdy "na pamięć" wyłącznie trasami egzaminacyjnymi nie przynosi kursantowi korzyści ani na egzaminie, ani później jako kierowcy.

Wracając do kontrowersyjnego tematu ewentualnego zakazu wjazdu dla elek na szczególnie zatłoczone ulice lub w godzinach szczytu, na dzień dzisiejszy nie zanosi się na wprowadzenie takiego zakazu w ustawie. Również prawo do tymczasowego zastosowania takiego ograniczenia przez lokalne władze zarządzające infrastrukturą drogową w mieście jest trudne do zrealizowania, bo ... nie ma znaku, który pozwalałby ograniczyć wjazd samochodom nauki jazdy.

Dodaj komentarz

(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.